czwartek, 15 października 2009



2009

czwartek, 8 października 2009

Czy to miłość?



Wrocław 2009

wtorek, 6 października 2009

Czy Pan widzi?



Czy tylko Pani przegląda?

Warszawa 09.2009

czwartek, 1 października 2009

Kupuj



Warszawa 09.2009

środa, 30 września 2009

UAZ-452 (Stare samochody idą do nieba)



Dolina Sumanu 2008

poniedziałek, 28 września 2009

...



Warszawa 09.2009

piątek, 25 września 2009

Koniec lata



Warszawa 09.2009

piątek, 18 września 2009

Sztuka co nie dziala



Warszawa 2008

środa, 16 września 2009

Absolutnie Wszystko




2009

wtorek, 8 września 2009

Rób swoje, to czy ktoś to zrozumie to już nie Twój problem



-Panie Tomku, dlaczego Pan odrzuca te wszystkie propozycje?
-Może dlatego, że są to propozycje nie do odrzucenia...

(Dla Wszystkich fotografów z "kiślem" w gaciach i wiecznie bez kasy, czyli i dla mnie również... szacuneczek)

Sopot 2004

niedziela, 6 września 2009

Renault 4 (Stare samochody idą do nieba)



Gdzies ne E6, jeszcze pod kołem polarnym.

Norwegia 08.2009

środa, 2 września 2009

Czlowiek nietoperz



PKS Ostroleka 08.2009

czwartek, 6 sierpnia 2009

Człowiek jaszczurka



Wrocław 07.2009

niedziela, 26 lipca 2009

Dwa tygodnie filmo Wrocław :)



Ulica wciaga mnie.

*w kwesti wyjanienia, widział ktos lusto nad zwykłym kiblem... jasne, że to nie autoportret...

07.2009

środa, 22 lipca 2009

Autoportret weselny



Z kamera wsrod zwierzat (rasy bialej polskiej).

07.2009

środa, 15 lipca 2009

Beton wielokomórkowy






Jeśli pojawiłaś/eś się na świecie późną zimą lub wczesną wiosną możesz być pewna/y, że zrobiono Cię w wakacyjnym uniesieniu.

Gdańsk 06.2009

wtorek, 14 lipca 2009

Sezon



ciag dalszy http://leweoko.blogspot.com/2008/10/sezon.html

Mazury 07.2009

środa, 8 lipca 2009

Dzieci z Bullerbyn



Oto One.
Oklaski.

2008

środa, 17 czerwca 2009

Grabarz



Ojciec zawsze mówił "...na koniec dupę Ci przyklepią i tyle..."

06.2009

sobota, 6 czerwca 2009

Najdrozsze polskie zdjecie Wszech Czasow



Zdjecie na sprzedaz, smieszna cena wywolawcza 12 000 000 zlotych przy czym prosze zauwazyc, ze sam papier (sklad chemiczny papieru wraz z pratechnologia wytwarzania zostanie przekazany wylacznie zwyciezcy do cowieczornego onanizmu) na ktorym zostala wykonana odbitka (w specjalnie do tego celu wybudowanej sterylnej ciemni, oczywiscie zniszczonej od razu po wykonaniu unikatu) kosztowal osiem milionow. W zwiazku z powyzszym prosze o powazne oferty. Dziekuje i zapraszam do ulanskiej licytacji.
+++ KOLEKCJONERZE NIE BADZ DUPA, NIE DAJ SIE PRZELICYTOWAC +++

*koniec aukcji 15 czerwca 2009 godzina 23.59.59
** mozna licytowac wielokrotnie
***na prosbe nabywcy, zdjecie moge zapakowac w wysokiej klasy reklamowke
****relacja z przekazania najdrozszego polskiego zdjecia zwyciezcy aukcji tylko na leweoko.blogspot.com

Przemysl 2007

piątek, 5 czerwca 2009

Nie znam go



2009

czwartek, 4 czerwca 2009



2008

środa, 3 czerwca 2009

Marzenie



To dla mnie mityczne miejsce. Kiedy moi kumple byli rycerzami Dzedaj ja szescioletni chlopak, wyobrazalem sobie jak walcze z naglym sztormem ratujac zaglowiec przed roztrzaskaniem sie o skaly... wypadajaca za burte zaloga, spadajce zagle, deszcz w twarz, blyskawice, ogien na pokaladzie itd. :) Dwadziescia piec lat pozniej okazalo sie, ze przemoczone trampki to nie sztorm a i ratowac nie ma juz kogo.

Ciesnina Magellana 2009

poniedziałek, 1 czerwca 2009



2008

sobota, 30 maja 2009

Weekendowe



Warszawa

piątek, 29 maja 2009

OO



Wielkie dzieki wszystkim, ktorzy znalezli czas. Teraz mysle sobie, ze nie powiedzialem tylu tak istotnych dla mnie "rzeczy" ale co tam :) Jeszcze raz dziekuje. Dobrego

Valparaiso 2009

środa, 27 maja 2009



Jedna z moich ulubionych klatek z zeszlego roku.

Marakesz 2008

wtorek, 26 maja 2009



2008

sobota, 23 maja 2009

Zapraszam, 27.05.2009 sroda godzina 19.00



Do wernisazu res.publica zorganizowala dyskusje "Etyka w fotografii" w ktorej wezmie udzial Pani Joanna Erbel, feministka, socjolożka, fotografka, aktywistka. Pisze w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego doktorat o roli aktorów nie-ludzkich w przemianach przestrzeni postsocjalistycznych. Członkini zespołu Krytyki Politycznej. Współzałożycielka Stowarzyszenia Duopolis oraz Pani Agnieszka Gniotek , historyk sztuki, krytyk, kurator. Obecnie zajmuje się m.in. problematyką rynku fotografii kolekcjonerskiej w Polsce. Wspolpracuje z miesiecznikiem Sztuka.pl Teksty publikowala m.in. "Art & Biznes" "Modern Art." "Pulsie Biznesu", "Foto" , kwartalniku "Exit", "Biuletynie Fotograficznym" no i ja :)

piątek, 22 maja 2009

pocztowka poparcia od Psow chilijskich dla Psow polskich



W Chile, dochod narodowy brutto na psa jest wyzszy niz na psa w Polsce co widac lewym okiem. Juz w 1998 roku chilijskie psy wywalczyly dla siebie szerokie pobocza a psy posiadajace zmotoryzowanych wlascicieli wymusily na chilijskim rzadzie ustawe nakazujaca montaz we wszystkich nowych samochodach specjalnych szyb nierozpraszajacych swiatla, ulatwiajacych obserwacje swiata podrozujacym zwiarzetom. Tymczasem polskie psy chcac zwrocic uwage na swa drastyczna sytuacje w protescie przeciwko ich zdaniem niedopuszczalnym zaniedbaniom w droznosci sciezek wzdluz polskich drog, masowo wypelniaja koleiny kladac sie pod kola zachodnich turystow oraz samochodow z naklejka CD.
Nie walczymy tylko o siebie, mowi Jan Pies reprezentujacy psy ze swojej gminy, ale rowniez o rozjezdzane zaby, pozbawione rodzicow male jeze czy lisy, zreszta moglbym wymieniac bez konca. To sie musi skonczyc.

Coihaique 2009

czwartek, 21 maja 2009

Opowiesc o szczesliwym fotografie i jego dwoch rownie szczesliwych kumplach cz. II







Dostalem maila z pytaniem jakim programem wywoluje rawy bo zdjecia sa strasznie zaszumione "co daje zly obraz w czerniach jak i w bielach (sinsc pikseli) o kolorach nie piszac" Odpisalem, ze wywoluje Rodinalem lub Fomadonem LQN. W odpowiedzi dowiedzialem sie "...ze to slaby zart."

Suomi

środa, 20 maja 2009

Pan Fotograf



Cztery lata wstecz Gawron polecial autem w las na truchle jelenia czy dzika wycinajac drzewa z telemarkiem na trzydziestym metrze. W to, ze wyszedl przez szybe nie wierzy do dzisiaj. Na odreagowanie pojechalismy nic nie robic... rozpoczyajac "40km/h". Gawron moze dokonczymy to w tym roku?

2005

sobota, 16 maja 2009

Weekendowe



dedykuje Wszystkim psom na polskich drogach

2008

czwartek, 14 maja 2009

Opowieść o szcześliwym fotografie i jego dwóch równie szcześliwych kumplach cz. I







Fotograficzna wolnść głowy. Światłomierz nie działa od zawsze. Pieknie jest robić zdjęcia dla siebie. Choć podobno to ryzykowne twierdzenie. Takie Amatorskie*.

*amator - miłosnik, ktoś oddany czemuś, z łaciny kochanek.

sobota, 9 maja 2009

Weekendowe



na rozluznienie

Mongolia 2008

środa, 6 maja 2009

Panie Domu



Zapach szuszonych serów miesza się słodko z dymem unoszonym po okolicy. Zaszyte żołądki jaków dojrzewają pod ścianą. Błyszczace aluminowe miski, wypucowana podłoga miękka od trawy pod stopami. Słońce w suficie. W kuchennej jurcie kolory doznają ujscia.

Dolina Górnego Tamiru 2008

poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Kibel w Sopocie - dla Gawrona*


Plażą pomiędzy Jelitkowem a orłowskim klifem snują się fotografowie. Polują na zachody słońca, łabędzie na chlebie, fajne tyłki i Ci najsmutniejsi reprezentujący starą polską szkołę bressonowskich decydujących momentów (tych najczęściej można poznać po pogiętych aparatach bez telewizora). Mijając się spuszczają głowy, podobno chcą być niewidoczni. Bez słowa, wzrok w piach. Rzut oka na sprzęt to jedyna interakcja. Ale...
Tu niejeden nieświadomy bycia dyskretnie obserwowanym turysta, wychodząc z baru zachwycony widokiem zachodzącego słońca bijącego po morzu wsadził sobie frytke w nos a potem oglądając ją badawczo, zjadł ze smakiem. Robienie kupy w krzakach lub w wodzie na kucaka tuż przy brzegu też nie pozostaje niezauważone. W trzy dni robią z siebie Indian. Maja fajne okulary.
Wiosna. W zaspanym Sopocie kończy sie czas emerytek z psami tak starymi,że zadnych trików już nie robia a marnują czas fotografa łudzac go historia która nie nastąpi. Na okupowanych przez nie ławeczkach sopockiego mola następuje sezonowa wymiana. Długonogie wywrotowe dziewczęta z kraju, w pełnym wizażu i makijażu prażą się do wieczora by nad ranem rażone nocnymi bitami wrócić na czworaka pod góre Monciaka. Letni róg fotograficznej obfitosci. Czekamy na Was !

Sopot 2003
* i niemych fotografów mijanych tysiąc razy bez słowa w jesiennej plażowej piździawce

piątek, 24 kwietnia 2009

Aktywista



Przed kazdymi wyborami ruszaja w kraj w swych Uazach. Wysylani przaz polityczne sztaby przekonuja Mongolow do oddania glosu na swoja patrie. Nie ma jurty do, ktorej nie docieraja. I bez znaczenia jest czy jurta stoi przy drodze i czy do tej jednej trzeba jechac kilkanascie godzin przez gory i rzeki. Mongolowie czekaja na nich jak na najwazniejszego goscia. Przyjmuja aktywistow wszyskich partii. Goszcza go solidnie i juz po pol roku spotkan z przedstawicielami roznych ugrupowan wsiadaja na konika i pedzac przez stepy jada spelnic swoj obywatelski obowiazek.

Dolina Ih-Tamir 2008

czwartek, 23 kwietnia 2009

Dzien Swistaka



Gorny Tamir 2008

poniedziałek, 20 kwietnia 2009



Warszawa


Smutno mi sie robi kiedy patrze na to zdjecie.

Wroclaw

piątek, 17 kwietnia 2009

Szybki Przekaz Milosny



2008

czwartek, 16 kwietnia 2009

Prezent



I kto zrobil zdjecie, fotograf czy fotografowana?

Warszawa 2008

wtorek, 7 kwietnia 2009

6 miliardow 770 milionow brzydkich kaczatek



w polu burakow

Nowielice 4.2009

czwartek, 2 kwietnia 2009



Odkopalem negatywy, odpalilem skaner. Bylem przekonany, ze gdzies zgubilem ten film i zostanie mi jedynie wgladowka a tu taka niespodzianka. Jak do tej pory, 90 procent swoich zdjec widzialem tylko na negatywach. Deja vu - 12 lat szarych komorek na celuloidzie.

Ateny 2003

poniedziałek, 23 marca 2009

Wiosna




radosna, do dupy, nie mam zdania*

*zaznacz w glowie przyjazna opcje

Gdansk Chelm

wtorek, 17 marca 2009

Stefan , fotograf ktoremu nie wyszlo w zyciu






Stefan od dziecka biegal z aparatem , fotografowal rodzine , urodziny babci. Fotograf podstawowkowych dyskotek i poczatkow roku szkolnego. Kibic warszwskiej Legii. Z aparatem na trybunach biegal za Ultrasami w pomaranczowcych "szwedkach". Zaczal pic , grac w karty. Nie szlo mu najlepiej. Przegral aparat, potem drugi. I tak 10 lat. Zaczal chorowac. Ostatnio zyje ze zbierania aluminiowych puszek.
sierpien 2008

poniedziałek, 9 marca 2009



- dzien dobry, poprosze bilet do Balmacedy
- najblizszy odjezdza za dwa tygodnie
- ...to moze sciagne plecak

Puerto Natales 1.2009

czwartek, 5 marca 2009

1.01.2009



Tak to jest jak sie je za duzo piguł i ciagnie grube kreski.

Santiago

środa, 4 marca 2009



Jak 4:00 to dobranoc

Valparaiso 01.2009

wtorek, 24 lutego 2009

Pozytywizm logiczny


ze wzgledu na ustawe o ochronie danych osobowych miejsce wykonania zdjecia nie zostanie nigdy ujawnione

czwartek, 19 lutego 2009

Zapraszam



Dom Kultury Srodmiescie w Warszawie 22 lutego (niedziela) o godz 18 skromnie zaprezentuje moje foty i literki z bloga leweoko a ,ze to moje 31 urodziny (przypadek) zapraszam tym mocniej. Miejsce : Klub na Hożej , Hoża 41/2 (domofon 7 (Klub na Hożej to nazwa miejsca spotkan mlodziezy i seniorow uskuteczniajacych zainteresowania kulturalne a nie klub z piwem z kija... jesli to ma dla kogos decydujace znaczenie ;) . Dzieki

Tomasz Rykaczewski - rocznik 1978 , od 1981 (z malymi przerwami na inne aktorki) zakochany w Sophii Loren . Dla fotografii w romantycznym zaslepieniu rzucil socjologie i prawo. Po latach , stypendysta Maison de la Photographie, laureat najwazniejszych na swiecie nagrod , odznaczen i pucharow - Gdansk Press Photo 2004 , Grand Press Photo 2005 oraz WBK Press Photo 2006 mowi przeciez samo za siebie... Aktualnie pracuje nad cyklem zdjęć, który prezentowany będzie na Międzynarodowym Festiwalu Fotografii w Lille oraz targach Lille Art Fair 2009. Publikuje w wydawnictwach blizszych i dalszych. Prowadzi fotobloga leweoko.blogspot.com

poniedziałek, 5 stycznia 2009

Pieknie tu

Jestem w Chile. Zaraz wracam.

piątek, 19 grudnia 2008

Pokoje




Mazury 2008

wtorek, 16 grudnia 2008

Hart ducha



Warszawa 2008

czwartek, 11 grudnia 2008




Westerplatte 12.2007

wtorek, 9 grudnia 2008


- Halo?
- Dzien dobry nazywam sie tak i tak i dzwonie do Pana w sprawie zoltej rury
- Zoltej rury? Przepraszam ale nie kojarze
- A wlasciwie zsypu gruzu.
- Zsypu gruzu?
-Ma Pan takie zdjecie z robotnikiem wysypujacy gruz na tle zielonej siatki , wie Pan takiej od rusztowan.
- Aaa, to hotel Forum...
- No moze Forum, bardzo nam sie to zdjecie podoba i chcemy je od Pan kupic na okladke katalogu tylko mamy pare sugestii co z tym zdjeciem jest nie tak... sugestii zeby bylo ok. Wie Pan...
- To znaczy... ? Moze mi Pan powiedziec co jest nie tak?
- Za dlugie jest to zdjecie , od dolu za dlugie... Chcemy ,zeby bylo tylko do drugiego czlonu zsypu i ,zeby nie bylo takie zielone tlo, najlepiej pomaranczowe. Bo na dol chcemy dac taki pasek z tekstem ,adres telefon takie duperele ,dane wie Pan. A pomaranczowe ,zeby bylo i to jest konieczne, bo inaczej nie bedzie widac naszych siatek do rusztowan ,takich w rulonach a one sa zielone, zreszta co Panu bede mowil, jest Pan fotograf to Pan wie, ze zielone na zielonym to ciezko chyba ,no moze jakis swiatlocien dodac pod tymi rulonami to moze ale ustalilismy ,ze pomaranczowe. Pomaranczowe siatki tez robimy i pomaranczowe bedzie ladne jako tlo. Pomaranczowe jest najlepsze do zielonego.
- Zaskoczyl mnie Pan , to raczej ciezka sprawa zeby...
-Niech sie Pan nie martwi nasz grafik zrobi to tak ,ze Pan zdjecia nie pozna. Podobno to prosta sprawa, trzy minuty.
- I to wszystko co jest nie tak?
- Wlasciwie wszystko tyle ,ze jak utniemy dol to bedziemy musieli dodac troche u gory ,zeby nam kwadrat nie wyszedl ale to grafik zrobi bez problemu. Mamy na to 500 zl. Netto !
- Wie Pan co... jakos kiepsko to widze , przerabianie , przycinanie tego zdjecia jakos tego nie widze ,zreszta na zdjeciu jest robotnik i w duzym powiekszeniu widac twarz , trzeba by robotnika znalezc prosic o zgode i pewnie mu zaplacic no i ,ze jest to hotel Forum tez pewnie nie jest bez znaczenia. Duzo kombinowania...
- Robotnikiem sie Pan nie martwi , myslelismy o tym - mozna go delikatnie przykryc rulonem... a budynek jak budynek - zapakowany to i nie widac ,ze Forum. Podam Panu maila to Pan wysle w A4 a my przeslemy pieniadze na konto
- Wie Pan co to nie sprawa pieniedzy , tylko calej tej grzebaniny w zdjeciu , to juz nie bedzie to zdjecie i ...
- Pan mowi ,ze to nie sprawa pieniedzy a ja Panu powiem ,ze to zawsze sprawa pieniedzy. Jesli 500 to malo to Pan wyceni, wiemy wiemy zdjecie nagrodzone to i cena troche wyzsza. Ja powiem szefowi ,ze sie Pan zastanowi, moze i szef dolozy cos wiecej i dzis jeszcze do Pana zadzwonie. Pan sie spokojnie zastanowi, policzy zreszta swieta ida , kasa zawsze sie przyda co nie? Zadzwonie do Pana przed 17sta to powie mi Pan co i jak. Dobra? No to super i do uslyszenia.
- Raczej nie jestem zai....
- Zadzwonie i mi Pan powie co i jak. A i zdjecie musimy miec do jutra do poludnia. Odezwe sie.
9.12.2008




niedziela, 7 grudnia 2008


Bialoleka 2008

środa, 3 grudnia 2008

Przejebane



Warszawa 2008

wtorek, 2 grudnia 2008

Zielona energia



Warszawa 2006


Stosunek poprawny politycznie
2008

środa, 26 listopada 2008

Kierunek Italia


Zakopane 10.2008

piątek, 21 listopada 2008



Warszawa 10.2008

czwartek, 20 listopada 2008

Wycieczka japonskich kretow sladami Kazuyoshi Funaki.


To nieprawda ,ze kazdy kij ma dwa konce. Sa przeciez kije rozgalezione.


Zakopane 30.10.2008

środa, 19 listopada 2008

Pan w drzwiach (z kotem w oknie)



Nie pamietam czy to zdjecie zrobilem rok wstecz czy trzy ale raczej blizej niz dalej. Nie pamietam tez miejsca zrobienia zdjecia. Zreszta czy to wazne. Wazne ,ze w Polsce (niemieckim aparatem).
Gdzies w Polsce 2003-2008

Lody Swiderki



Zakopane 30.10.2008

Zakopane 30.10.2008

wtorek, 18 listopada 2008






Zakopane 30.10.2008

czwartek, 13 listopada 2008

23.02.08

czwartek, 6 listopada 2008

Jaki kraj takie "Stany Zjednoczone Ameryki Północnej"...


Dziekuje wysoko wykwalifikowanym urzednikom w Kancelarii Prezydenta RP za pomoc w realizacji "materialu".

Warszawa. 06.2007-11.2008

wtorek, 4 listopada 2008

Pamietaj fotografie (mlody) , jestes jedynym ogrniczeniem swej swobody.

- Dobry wieczor , co tam Panowie swiatla sie popsuly ?
- A dobry wieczor , popsuly sie , caly czas sie kurwa psuja, wie Pan ... nowoczesny system sterowania ruchem
- Chyba to niebezpieczne jak sie tak zielone i czerwone pali ?
- Eee niebezpieczne , sami tak ustawilismy dopoki nie skonczymy roboty , widzi Pan jak sie pomaranczowe pali non stop to kazdy cisnie ,zeby zdazyc a jak jakis mercedes czy inny lepszy agent jedzie to cisnie jeszcze mocniej i wie Pan kurwa , dzwon jak nic gotowy a tak nie wiadomo co robic i zwalniaja , wie Pan - wszystko pomyslane kurwa. Czlowiek
niby w drelichu a mysli. A Pan co tak z tym aparatem ... to do gazety jakiejs ? Fotograf ?
- Fotograf ale tylko tak dla siebie pstrykam...
- Pokaz Pan co zes tam Pan napstrykal
- Pokazalbym ,ale na filmie robie ... na kliszy , wiec nie ma jak pokazac
- Na kliszy ... no to Pan bogaty fotograf jestes jak na kliszy , pewnie mercem Pan jezdzi hehe ...
- Taaa mercem... niskopodlogowym

Warszawa 09.2008

czwartek, 23 października 2008

...DUPA


- Przepraszam ale ten negatyw jest strasznie porysowany...
- Nic nie widze , gdzie ?
- No tu i tu i jeszcze cala koncowka
- Eeeee zly aparat pan ma. Pewnie szarpie. Z cyfra nie ma tego problemu szarpania.
- Jak to szarpie? To dobry aparat... niemiecki , moze to jakis kamyk mi wpadl do srodka i tak porysowal... ?
- No moze , jak nieszczelny to i jakis kamyk mogl wpasc
- ... acha kamyk
10.2008

sztorm idzie





W ten bialolecki deszcz strzezonego osiedna wylozonego szarymi plytami , na krancu duzego miasta brak mi morza , jodu i niczym nieskrepowanej przestrzeni...
Sopot 2004


środa, 22 października 2008

ruchy pozorowane (...112 prosze czekac na przyjecie zgloszenia 112 prosze czekac na przyjecie zgloszenia 112 prosze czekac na przyjecie zgloszenia...)





Jak wszyscy wiemy , Wisla to bardzo niebezpieczna , dzika rzeka. Na szczescie dzieki wnikliwej obserwacji jestesmy w stanie uprzedzic jej ruchy.
Warszawa 18.15-20.00 09.2008

wtorek, 21 października 2008


jak 2:24 to dobranoc...
TLK Warszawa - Wroclaw 2006

poniedziałek, 20 października 2008

Polska Pany !


Warszawa 10.2008
Czyz Nasz piekny kraj nie jest wysmienitym miejscem dla fotografa ? Jest - i to jednym z tych naj. Ciagle tarcie , ciagla transformacja - Polska A Polska Be Polska Ce Polska De Polska E Polska eF Polska Gola.


Droga bardzo krajowa 61.
09.2008

piątek, 17 października 2008

zloty pr ZUSu


Legnica.

czwartek, 16 października 2008

Ja pierdole. Jak mozna bylo przegrac. ~Leo Łaj ?

piątek, 10 października 2008

zamurowalo mnie ...
Iznota 09.2008

czwartek, 9 października 2008

w Biznesie robie od dziecka ...

zaufaj i Ty! Warszawa 10.2008

środa, 8 października 2008

Bialoleka 10.2008

NN NN ( Stare samochody ida do nieba )

Sverige 07.2007

wtorek, 7 października 2008

( Stare samochody ida do nieba )

Rembertow 06.2007

Volkswagen Transporter T3 ( Stare samochody ida do nieba)

Warszawa 04.2008

Volkswagen LT28 (Stare samochody ida do nieba)


Mazury 09.2008

poniedziałek, 6 października 2008

Sezon.




Sezon. Mazury 08.2009
Myj zęby.

koniec sezonu












Koniec sezonu. Mazury 30.09.2008

piątek, 3 października 2008

Jesien jak nic tylko konfitury robic

czwartek, 2 października 2008

Ostatnio bylem w swym rodzinnym miescie. Jak zwykle dla mnie, w mym rodzinnym miescie padal deszcz. Ilez to kilometrow natluklem po Tym Gdansku... Wyrzucic smieci , z aparatem. Do sklepu ,z aparatem. Na spacer z psem i aparatem , Starowka , Biskupia Gorka , Chelm , Morena , plaza powiedzy Jelitkowem a Orlowem przemierzona jakies kilkaset razy. Szesc lat bez pracy lub z praca na chwile tylko po to by kupic kolejne rolki najtanszej Fomy czy najtanszy papier do ciemni. Z nieskonczonym czasem na fotografowanie i czasem na zalamywanie sie ,ze chyba jednak ta fotografia nie da mi przezyc i nic z tego nie bedzie. Ale nie bylo odwrotu. Rzucone studia (bo przeciez chcialem zostac fotografem a jednak nie prawnikiem i socjologiem) nie dawaly swietlnych perspektyw na przyszlosc. Trzeba bylo chodzic , robic zdjecia bo przeciez o tym marzylem. Pewnego dnia (po trzech latach codziennego fotografowania na ulicy) zdobylem sie na odwiedzenie redakcji "Dziennika Baltyckiego". Prosze przyjsc pod koniec miesiaca - do konca miesiaca mialem cztery tygodnie... cztery tygodnie na siedzenie w ciemni i cztery tygodnie emocjonalnie bezsennych nocy. Rozpruty rodzinny album posluzyl jako pierwsze portfolio. Trzydziesci piec dopracowanych odbitek na pieknym barycie, kupionym za pozyczona od Mamy kase. Przyszedl "koniec miesiaca". Nie przyszedl umowiony dzien wczesniej facet z "Dziennika B". Nastepnego dnia tez nie. W koncu udalo mi sie go zlapac. Powiedzial ,zebym przyszedl przed swietami. Byl pazdziernik. Deszcz, jesien, zalamka. Kolejne dni na ulicy. Jedna rolka max 3 klatki dziennie , trzy rolki na miesiac codziennego fotografowania. Przed swietami , nie mial czasu bo jak to przed swietami nikt pracujacy nie ma czasu ale nagabywany ,ze tak nie mozna sie umawiac i kiedy przychodze nie miec czasu - zawolal kolege. Kolega oglada od tylu przerzucajac napietym kciukiem karty z "rodzinnego albumu" niczym odrzutowiec. Trzydziesci sekund moze czterdziesci piec i gotowe. "Sportowych to ja tu nie widze... hmm hmm" - jak to "sportowych" pytam lamiacym sie glosem z nogami wrosnietymi w posadzke , "no sportowych , bo ja w dziale sportu siedze , dziennikarzem sportowym jestem"... juz nigdy nie odwiedzilem redakcji "Dziennika Baltyckiego"... ale ta fotka zrobiona pod koniec tegorocznego deszczowego lata przypomniala mi stara historie. A teraz moral - jesli jestes mlodym fotografem wiedz ,ze bedziesz musial spotkac wielu ludzi w tym i wielu dupkow nie majcych dla Ciebie czasu , mowiacych w waznych dla Ciebie chwilach o Twoich zdjeciach wiele dziwnych rzeczy, pamietaj zeby przesiac ich slowa wziac dla siebie to co najlepsze i robic to co kochasz. Powodzenia.
P.S. Wieczorem po powrocie do domu, zdjecia z rodzinnego albumu wrocily na swoje miejsce.

środa, 1 października 2008


Czasem , kiedy mysle sobie "zycie jest do dupy" , wychodze na ulice i zawsze napatoczy sie ktos kto pokazuje mi , ze nie mam zle
.



Sa takie niezwykle psy , ktore podlaczone do lancucha , pod wplywem pedu doznaja naglego uczucia lewitacji.

wtorek, 30 września 2008

Dobrze ,ze nie doliczyli za talerz :D

Swego czasu Keek "wskazal" na inspiracje zdjeciem Erwitta. Dementuje :) Wtedy jeszcze nie widzialem jego zdjecia (tego konkretnego) . Czy to prawda ,ze wszystko juz bylo ? Czy mozna i powinno sie zobaczyc wszystko (lub bardzo duzo) co gdzies tam zostalo opublikowane i uznane badz nie , tylko po to ,zeby wiedziec co jest grane i przy okazji "wymknac sie" zarzutom wtornosci? Czy nalezy ogladac jak najwiecej? Do ktorego (badz od ktorego) momentu powinnismy (jesli) ogladac prace innych ? Czy takie ogladanie - podgladanie powoduje swiadome-"nieswiadome" nasladownictwo ? W jakim momencie zaczynamy byc wlascicielm punktu Ksero ? I czy dzis mozemy tego uniknac, zajmujac sie czyms takim jak fotografia ?