nie ma to jak piątkowy wypad z kosą i beretem
jak z powieść Koeljo o przetrwaniu w metrze, sączę to !
Faza! Ruchaczeszki, masz juz widzę shota na London Festival - martwa linia 5go stycznia. Miszczuniu mój...
miała Mataka syna ...
co kto woli, ja noszę w torebce gaz.
o jezuniu!
Prześlij komentarz
6 komentarze:
nie ma to jak piątkowy wypad z kosą i beretem
jak z powieść Koeljo o przetrwaniu w metrze, sączę to !
Faza! Ruchaczeszki, masz juz widzę shota na London Festival - martwa linia 5go stycznia. Miszczuniu mój...
miała Mataka syna ...
co kto woli, ja noszę w torebce gaz.
o jezuniu!
Prześlij komentarz